Poniedziałek, 17 sierpnia 2026
Imieniny: Jacek, Miron, Anita
Polityka krajowa

Tusk: interes Polski wymaga, by Ukraina nie przegrała wojny

07.07.2026 Wideo
Przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk wskazał, że wsparcie dla Ukrainy ma znaczenie dla bezpieczeństwa Polski. Zapowiedział też pilne zmiany w ochronie zdrowia i dalsze decyzje w sprawie nieprawidłowości w szpitalach.
Wideo Tusk: interes Polski wymaga, by Ukraina nie przegrała wojny

Sprawa wojny rosyjsko-ukraińskiej pozostaje dla Polski jednym z kluczowych tematów bezpieczeństwa. Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk podkreślił, że działania państwa w tej sferze mają służyć nie tylko pomocy sąsiadowi, ale także ochronie interesu własnego kraju. Szef rządu zaznaczył, że Polska będzie konsekwentnie wzmacniać swoje bezpieczeństwo poprzez współpracę z sojusznikami z NATO i dalsze wsparcie dla Ukrainy. W jego ocenie priorytetem pozostaje ograniczenie zagrożenia ze strony Rosji dla Polski, regionu i całej Europy.

Premier mówił także, że wsparcie dla Ukrainy nie wynika wyłącznie z solidarności czy przyzwoitości, ale przede wszystkim z kalkulacji bezpieczeństwa narodowego. Zwrócił uwagę, że rząd będzie oceniać relacje z Ukrainą w sposób racjonalny i z uwzględnieniem polskich interesów. Wskazał przy tym, że Polska nie działa w sposób naiwny i przypomniał, że kiedy pojawiła się potrzeba obrony polskich rolników, rząd podejmował odpowiednie działania. Według premiera zasadą ma być wspieranie Ukrainy wtedy, gdy służy to bezpieczeństwu państwa i stabilności w regionie.

"Nie trzeba kochać Ukrainy, ale każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie i odrobinę przyzwoitości w sercu wierzy, że w interesie Polski jest to, aby Ukraina nie przegrała tej wojny"

Donald Tusk, premier

Polska na szczycie NATO w Ankarze

W tym samym czasie w Ankarze rozpoczął się dwudniowy szczyt NATO. Polskę reprezentują tam między innymi dwóch wicepremierów: minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Ich obecność ma, jak podkreślił premier, potwierdzać spójność stanowiska Polski wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Rząd chce, aby sojusznicy otrzymali jasny sygnał, że polska polityka w tej sprawie jest stabilna.

Donald Tusk wyjaśnił, że delegacja pojechała na szczyt z konkretną misją polityczną i dyplomatyczną. Jej celem jest przekazanie partnerom w Paktcie Północnoatlantyckim, że polskie stanowisko nie będzie zależne od emocji ani od sporów między partiami w kraju. Premier zaznaczył, że Warszawa nie zamierza prowadzić polityki uzależnionej od bieżących napięć wewnętrznych. Ma to budować przewidywalność wobec sojuszników i zwiększać wiarygodność Polski w sprawach bezpieczeństwa.

Premier przypomniał też, że wszystkie dotychczasowe formy wsparcia dla ukraińskiej armii były uzgadniane z kierownictwem NATO. Według niego Polska nie wyprzedza innych sojuszników ani pod względem wydatków, ani skali przekazywanego wsparcia. Rząd podkreśla, że współpraca z sojusznikami ma odbywać się w sposób skoordynowany i z uwzględnieniem bezpieczeństwa Polski. W tym układzie wsparcie dla Ukrainy ma być elementem szerszej strategii odstraszania Rosji.

"Pojechali tam z oczywistą misją, aby nasi sojusznicy - wszyscy bez wyjątku - w Pakcie Północnoatlantyckim wiedzieli, że polska polityka w odniesieniu do wojny rosyjsko- ukraińskiej jest polityką stabilną i nie będzie zależała od politycznych emocji czy politycznych gier pomiędzy partiami politycznymi w Polsce"

Donald Tusk, premier

Wsparcie dla Ukrainy jako element bezpieczeństwa państwa

Szef rządu wskazał, że Polska będzie kontynuować ścisłą współpracę w zakresie bezpieczeństwa i współpracy wojskowej. Zapowiedział dalsze wzmacnianie obrony przed zagrożeniem ze strony Rosji i utrzymanie współdziałania z sojusznikami z NATO, w tym ze Stanami Zjednoczonymi. W praktyce oznacza to kontynuację działań, które mają służyć zarówno państwu polskiemu, jak i stabilności całego regionu. Premier podkreślił, że pomoc dla Ukrainy jest częścią tej samej logiki bezpieczeństwa.

W wypowiedzi premiera pojawił się też wyraźny akcent dotyczący granic tej współpracy. Donald Tusk zaznaczył, że Polska będzie działać racjonalnie i będzie oceniać, co w relacjach z Ukrainą jest korzystne z punktu widzenia polskiego interesu. W jego ocenie nie ma miejsca na politykę opartą na emocjach lub bezwarunkowym zaufaniu. Rząd ma traktować relacje z Ukrainą jako ważne, ale jednocześnie poddawane stałej ocenie pod kątem skutków dla polskiego bezpieczeństwa.

Premier odwołał się również do spraw rolniczych, przypominając, że rząd podejmował działania wtedy, gdy trzeba było bronić interesów polskich producentów. To pokazuje, że w ocenie rządu polityka wobec Ukrainy ma łączyć wsparcie z ochroną krajowych sektorów gospodarki. Taki kierunek ma obejmować zarówno kwestie wojskowe, jak i gospodarcze. W centrum pozostaje założenie, że bezpieczeństwo Polski wymaga, by Ukraina nie poniosła klęski w tej wojnie.

"Nie jesteśmy naiwni. Kiedy trzeba było bronić polskiego rolnika - to my to robiliśmy"

Donald Tusk, premier

Zmiany w ochronie zdrowia i pilne działania rządu

Podczas wystąpienia premier poruszył także temat ochrony zdrowia. Poinformował, że już następnego dnia mają zostać przedstawione konkretne rozwiązania systemowe, które mają zapobiec dalszym nieprawidłowościom. Chodzi o zmiany dotyczące systemu płac, wyceny świadczeń oraz organizacji pracy szpitali. Według rządu to obszary, w których konieczne są szybkie i uporządkowane decyzje.

Donald Tusk przekazał, że przed ministrą zdrowia oraz kierownictwem Narodowego Funduszu Zdrowia stoi pilne zadanie przygotowania propozycji naprawczych. Wszystko to, co można będzie wykonać decyzją ministerstwa, rządu i NFZ, ma zostać przeprowadzone w trybie pilnym. Premier zaznaczył, że nie będą to łatwe działania i nie wszystkim przypadną do gustu. Jednocześnie podkreślił, że nie ma odwrotu od tej drogi.

Według szefa rządu część spraw będzie wymagała zmian ustawowych, a więc prac parlamentarnych. Oznacza to, że nie wszystkie korekty da się wprowadzić wyłącznie decyzją administracyjną. Premier odniósł się też do nieprawidłowości w placówkach medycznych, w tym w Warszawskim Szpitalu Południowym. Zaznaczył, że jego zadaniem nie jest wskazywanie kozłów ofiarnych, lecz doprowadzenie do wyjaśnienia sytuacji i egzekwowania prawa.

"Wszystko to, co jest możliwe do zrobienia mocą decyzji pani minister, rządu i Narodowego Funduszu Zdrowia, przeprowadzimy w trybie pilnym. Nie będą to łatwe zadania i nie wszystkim się spodobają. Nie ma odwrotu od tej drogi"

Donald Tusk, premier

"Moim zadaniem jako premiera rządu nie jest szukanie kozłów ofiarnych. Ci, którzy odpowiadają za konkretne sytuacje w szpitalach, będą odpowiadać również przed wymiarem sprawiedliwości"

Donald Tusk, premier

Premier zapowiedział kontynuację kontroli oraz egzekwowania przepisów prawa i zasad przyzwoitości. Wskazał, że osoby odpowiedzialne za konkretne zdarzenia w szpitalach mają ponosić odpowiedzialność także przed wymiarem sprawiedliwości. Rząd chce w ten sposób połączyć działania naprawcze z rozliczeniem nieprawidłowości. To oznacza dalsze postępowania kontrolne oraz przygotowanie zmian, które mają uporządkować system opieki zdrowotnej.

  • Dziś w Ankarze rozpoczął się dwudniowy szczyt NATO.
  • Jutro mają zostać przedstawione konkretne rozwiązania systemowe dotyczące ochrony zdrowia.
  • Wśród polskich przedstawicieli na szczycie są Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski.
  • Rozwiązania mają dotyczyć systemu płac, wyceny świadczeń oraz organizacji pracy szpitali.
  • Premier wskazał także na Warszawski Szpital Południowy jako jedną z placówek objętych analizą nieprawidłowości.