Nowy most w Głuchołazach symbolem odbudowy. Rząd przeznaczył 11 mld zł na pomoc powodzianom
Nowy most – wyższy, mocniejszy i bezpieczniejszy
W środę w Głuchołazach oddano do użytku nową przeprawę mostową na rzece Biała Głuchołaska. Konstrukcja zastąpiła „most Andrzeja”, który nie wytrzymał naporu wrześniowej powodzi. Już na pierwszy rzut oka widać różnicę – nowy obiekt został wyniesiony niemal metr wyżej niż poprzedni, a jego przęsła opierają się na masywnych przyczółkach schowanych za umocnionymi wałami. To rozwiązanie, które ma sprawić, że nawet kolejna wielka woda nie zdoła go zniszczyć.
„Most, który dziś otwieramy jest przykładem odbudowy plus. Jest nowoczesny i odporny na wielką wodę”
Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Budowa trwała kilkanaście miesięcy, a jej koszt wyniósł 65 mln zł. Dzięki koordynacji Rządowej Agencji Rezerw Materiałowych i wojsku, wcześniej błyskawicznie postawiono tymczasową przeprawę, która pozwoliła na utrzymanie ruchu. Teraz Głuchołazy odzyskały stałe połączenie między dwiema częściami miasta, a droga krajowa nr 40 znów jest przejezdna na całej długości.
„Powstał nowoczesny obiekt, zaprojektowany z uwzględnieniem doświadczeń z katastrofalnej powodzi, dzięki czemu jest znacznie bardziej odporny na ekstremalne zjawiska hydrologiczne. Usprawni nie tylko codzienne podróże i ruch transgraniczny z Czechami, ale także zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców oraz stworzy lepsze warunki dla rozwoju gospodarczego i turystycznego całego regionu”
Dariusz Klimczak, Minister Infrastruktury
Nowy most to nie tylko beton i stal – to gwarancja, że mieszkańcy nie zostaną odcięci od świata przy następnej fali powodziowej. Wszystkie elementy konstrukcyjne zostały zaprojektowane tak, by wytrzymać ekstremalne obciążenia hydrologiczne, a przyczółki umieszczono poza linią wałów, co minimalizuje ryzyko podmycia. To rozwiązanie, które może stać się wzorem dla innych regionów Polski zagrożonych powodziami.
Rekordowa pomoc państwa – 11 miliardów złotych na odbudowę
Otwarcie mostu odbyło się w obecności premiera Donalda Tuska, który przypomniał, że Głuchołazy stały się symbolem solidarności państwa z powodzianami. Rząd przeznaczył na odbudowę tego jednego miasta 365 mln zł, a łączna pula pomocy dla wszystkich poszkodowanych regionów sięgnęła 11 mld zł. To największa kwota w historii Polski przeznaczona na walkę ze skutkami żywiołu.
„Uparliśmy się, żeby przekazać maksymalną możliwą kwotę pieniędzy na pomoc w Głuchołazach. To jest ponad 360 mln złotych tylko w tym mieście – na pomoc doraźną, jak i budowę mostu, szkoły, żłobka czy pływalni miejskiej. Nie mam żadnych wątpliwości, że szkody jeszcze są widoczne. My na tym nie kończymy pomocy”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Zdecydowana większość środków – 6 mld zł – pochodzi z Funduszy Europejskich, co pokazuje, że Polska skutecznie sięga po unijne wsparcie w kryzysowych sytuacjach. Ponadto wypłacono już ponad 1 mld zł bezpośrednich zasiłków dla 62 tys. rodzin dotkniętych powodzią. System pomocy objął prawie 30 różnych instrumentów – od dotacji na odbudowę domów i infrastruktury, przez preferencyjne kredyty, aż po wsparcie dla przedsiębiorców.
- 365 mln zł – łączna kwota pomocy dla samego miasta Głuchołazy
- 11 mld zł – całkowity pakiet pomocowy dla wszystkich poszkodowanych regionów
- 1 mld zł – bezpośrednie zasiłki dla 62 tys. rodzin
- 6 mld zł – środki pozyskane z Funduszy Europejskich na odbudowę
Głuchołazy odbudowują się – nie tylko most
Inwestycje w Głuchołazach nie kończą się na moście. W planach jest remont mostu Świętego Wojciecha, a także prace na terenach rekreacyjnych i w kompleksie sportowym – ich łączny koszt to prawie 50 mln zł. Miasto odzyska też nową szkołę, żłobek i pływalnię, które zostały zniszczone podczas powodzi. To część szeroko zakrojonego programu odbudowy, który ma przywrócić Głuchołazom dawny blask i uczynić je jeszcze bardziej odpornymi na skutki zmian klimatu.
„Takie miejscowości, jak Głuchołazy zasługują na dobrą infrastrukturę, by przyciągały ludzi, turystów i dawały poczucie bezpieczeństwa”
Tomasz Siemoniak, Minister Koordynator Służb Specjalnych
Premier Tusk podkreślił, że – choć widoczne są jeszcze ślady zniszczeń – pomoc państwa nie zostanie wstrzymana. Wsparcie popłynęło także do innych miejscowości poszkodowanych przez powódź, takich jak Lądek-Zdrój, Stronie Śląskie czy Bardo. W każdym z tych miast realizowane są podobne projekty modernizacji mostów, dróg i budynków użyteczności publicznej.
Co z tego wynika dla mieszkańców Hajnówki i Podlasia?
Choć Głuchołazy leżą na południu Polski, historia ich odbudowy jest ważną lekcją dla całego kraju – także dla naszego regionu. Podlasie nie jest wolne od zagrożeń powodziowych. Rzeki Narew, Bug, a także lokalne cieki, takie jak Leśna Prawa w Hajnówce, potrafią wylać po gwałtownych opadach i długotrwałych deszczach. Mosty na tych rzekach – choćby ten na drodze wojewódzkiej nr 685 w ciągu Hajnówki – wymagają systematycznych przeglądów i modernizacji, by sprostać ekstremalnym zjawiskom pogodowym.
Przykład Głuchołaz pokazuje, że szybka interwencja państwa, wsparta środkami unijnymi i zaangażowaniem służb, może przywrócić normalność w zaskakująco krótkim czasie. Dla mieszkańców Hajnówki oznacza to, że warto zabiegać o podobne programy prewencyjne – np. podwyższanie wałów, wzmacnianie przepraw czy budowę zbiorników retencyjnych. Lokalni samorządowcy, wzorując się na działaniach podjętych w Głuchołazach, mogą skuteczniej wnioskować o dotacje na ochronę przeciwpowodziową z budżetu państwa i funduszy europejskich.
Ponadto otwarcie nowego mostu w Głuchołazach to dowód, że rząd traktuje pomoc popowodziową priorytetowo. Dla naszego regionu, gdzie turystyka (Puszcza Białowieska, szlaki wodne) i rolnictwo są wrażliwe na nagłe zmiany pogody, każda inwestycja w bezpieczeństwo hydrologiczne ma bezpośrednie przełożenie na rozwój gospodarczy i jakość życia mieszkańców.
Premier Tusk, kończąc wystąpienie, zapewnił, że rząd nie spocznie, dopóki ostatnie ślady powodzi nie znikną. „My na tym nie kończymy pomocy” – słowa te są nie tylko obietnicą dla Głuchołaz, ale też sygnałem dla wszystkich regionów Polski, że w chwili kryzysu mogą liczyć na wsparcie państwa.