Poniedziałek, 17 sierpnia 2026
Imieniny: Jacek, Miron, Anita
Polityka krajowa

Kleczew z największą farmą fotowoltaiczną w Polsce po rozbudowie

04.07.2026 Wideo
W Kleczewie rozbudowano największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i w tej części Europy. Inwestycja ORLEN ma dziś prawie 270 MW mocy i może zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z największą farmą fotowoltaiczną w Polsce po rozbudowie

Premier wskazał Kleczew jako przykład rozwoju zielonej energii

W Kleczewie, gdzie działa największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy, premier Donald Tusk przedstawił inwestycję jako przykład rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii. Podkreślił, że takie instalacje są relatywnie tanie i pozwalają realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń poprzez produkcję zielonej energii. W jego ocenie rozwój OZE ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale też praktyczne dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Rząd wskazuje, że zwiększanie udziału czystej energii jest jednym z ważnych kierunków polityki gospodarczej Polski.

Inwestycja należąca do grupy ORLEN ma konkretny efekt dla odbiorców. Z instalacji w Kleczewie może płynąć prąd odpowiadający zapotrzebowaniu około 100 tys. gospodarstw domowych. To oznacza większą dostępność energii z krajowych źródeł i mniejsze uzależnienie od paliw kopalnych. W praktyce tego typu projekty mają zwiększać podaż energii i stabilizować system w czasie rosnącego zapotrzebowania na prąd.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, Premier

Rozbudowa instalacji zwiększyła moc i liczbę paneli

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026. Po zakończeniu tego etapu jej łączna moc wzrosła do prawie 270 MW. Równolegle inwestor podwoił skalę całej instalacji fotowoltaicznej. W efekcie na powierzchni ponad 400 hektarów pracuje dziś prawie 500 tys. paneli.

Według przedstawionych informacji rozbudowa miała przywrócić projekt do pełnej sprawności organizacyjnej i finansowej. Przed jej rozpoczęciem konieczne było uporządkowanie spraw związanych z wcześniejszą realizacją przedsięwzięcia. Rząd prowadził weryfikację kosztów oraz działania służące odzyskiwaniu części środków, które wcześniej zostały wydatkowane nieefektywnie. W tle był spór o skalę kosztów i sposób prowadzenia inwestycji na wcześniejszym etapie.

"Postanowiliśmy podwoić wielkość tej instalacji fotowoltaicznej. Dzięki temu mamy teraz prawie 500 tys. paneli na powierzchni ponad 400 hektarów"

Donald Tusk, Premier

"Poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny. Musieliśmy wyczyścić ten bałagan, który miał kosztować państwo 800 mln zł więcej niż powinien"

Donald Tusk, Premier

Instalacja hybrydowa ma większą stabilność produkcji prądu

Projekt ORLEN w Kleczewie ma charakter hybrydowy. Łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową, co zwiększa stabilność produkcji energii i pozwala lepiej wykorzystać potencjał odnawialnych źródeł. W praktyce oznacza to mniejsze wahania produkcji niż w przypadku pojedynczego źródła. Dla odbiorców końcowych ważne jest to, że system może dostarczać energię bardziej równomiernie w skali doby i roku.

Minister energii Miłosz Motyka wskazał, że nowe instalacje OZE mogą być sprawniej przyłączane do sieci elektroenergetycznej dzięki zmianom w prawie energetycznym i inwestycjom w infrastrukturę sieciową. Zaznaczył, że to element największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Z punktu widzenia mieszkańców i przedsiębiorstw oznacza to łatwiejsze wprowadzanie do systemu kolejnych źródeł energii oraz szybszy rozwój nowych inwestycji. Takie działania mają zmniejszać bariery techniczne i przyspieszać budowę nowoczesnego miksu energetycznego.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, minister energii

Tereny pogórnicze w Kleczewie dostały nowe przeznaczenie

Instalacja w Kleczewie powstała na terenach pogórniczych. To przykład wykorzystania obszarów zdegradowanych do nowych funkcji gospodarczych. Zamiast pozostawać nieużytkami, mogą one służyć produkcji czystej energii i wspierać lokalny rozwój. W przypadku tego projektu ważne jest także to, że inwestycja wpisuje się w szerszy proces przekształcania regionów, które wcześniej były oparte na wydobyciu i energetyce węglowej.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Zwróciła uwagę na istniejącą infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który przez lata pracował przy produkcji energii na potrzeby kraju. W praktyce oznacza to szansę na utrzymanie funkcji energetycznych regionu, ale w nowej, niskoemisyjnej formule. Taki kierunek ma wspierać także lokalne firmy i przygotowywać teren do dalszych inwestycji.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska

Transformacja ma objąć pracowników, mieszkańców i lokalne firmy

Rząd podkreśla, że przekształcanie regionów pogórniczych powinno uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników. Jednym z celów jest wsparcie przekwalifikowania osób zatrudnionych wcześniej w sektorze węgla brunatnego. Ważne ma być także rozwijanie nowych kompetencji zawodowych, które pozwolą wejść do innych branż związanych z energetyką, przemysłem i usługami. Taki model ma ograniczać społeczne skutki odchodzenia od tradycyjnej produkcji opartej na węglu.

Wskazano również na potrzebę tworzenia warunków dla rozwoju małych i średnich firm. Nowe inwestycje energetyczne mają dawać zlecenia wykonawcom, dostawcom i firmom obsługującym infrastrukturę. W praktyce oznacza to więcej pracy przy budowie, serwisie i obsłudze instalacji oraz szansę na nowe miejsca zatrudnienia w otoczeniu dużych projektów. W tym modelu rozwój OZE ma być połączony z lokalnym rozwojem gospodarczym i utrzymaniem aktywności regionu.

  • Rozbudowa farmy w Kleczewie trwała w latach 2024-2026.
  • Łączna moc instalacji wzrosła do prawie 270 MW.
  • Na terenie ponad 400 hektarów działa prawie 500 tys. paneli.
  • Instalacja może zasilać około 100 tys. gospodarstw domowych.
  • Według przekazanych informacji wcześniejsze problemy projektu mogły kosztować państwo o 800 mln zł więcej niż powinny.

W Kleczewie rozwój OZE połączono z wykorzystaniem terenów pogórniczych, rozbudową sieci i zmianami w prawie energetycznym. W tle jest zarówno produkcja prądu, jak i organizacja całego otoczenia gospodarczego, które ma skorzystać na nowych inwestycjach. Dla odbiorców oznacza to większą podaż energii z krajowych źródeł, a dla regionu szansę na utrzymanie znaczenia w sektorze energetycznym. Projekt stał się jednym z najważniejszych przykładów transformacji energetycznej w kraju.